Jadwiga Fudała

LECZENIE ODWYKOWE


PORADZĘ SOBIE SAM,
czyli o braku motywacji osób uzależnionych do leczenia odwykowego

Nawet wtedy, kiedy problemy alkoholowe są już bardzo nasilone i osoba uzależniona uświadamia sobie konieczność zmiany (coś z tym trzeba zrobić) ostatnią rzeczą, jaką wymyśli i zaakceptuje, jest pójście do placówki leczenia uzależnień i podjęcie terapii odwykowej. Uzależnieni próbują samodzielnie poradzić sobie z piciem: starają się okresowo powstrzymać od spożywania alkoholu lub ograniczyć jego ilość, zmieniają rodzaje trunków, czas i miejsce picia, poddają się kontroli osób bliskich, biorą leki uspokajające i nasenne, czasem przeciwdepresyjne, wszywają Esperal, składają przysięgi w kościele, poddają się różnym zabiegom medycznym i paramedycznym. Podejmowane próby kontroli picia świadczą o tym, że uzależnieni szczerze pragną zmiany. Chcą zmienić wzór spożywania alkoholu - przestać pić lub ograniczyć picie, ponieważ stało się ono dla nich źródłem licznych problemów i cierpienia.
Dlaczego zatem alkoholicy reagują sprzeciwem na propozycje pójścia do placówki lecznictwa odwykowego, skoro placówki te funkcjonują właśnie po to, aby pomagać osobom uzależnionymod alkoholu?
  1. Osoby uzależnione nie mają świadomości, że są chore. Wiedzą, że piją. za dużo, za często, w nieodpowiednich sytuacjach, inaczej niż planują, ale równocześnie znajdują wiarygodne dla siebie usprawiedliwienia takiego sposobu spożywania alkoholu i głęboko wierzą, że mogą samo• dzielnie zapanować nad swoim piciem.
  2. Uzależnieni nawet jeśli odczuwają już negatywne konsekwencje swojego picia nie widzą ich w pełni realistycznie. Wydaje im się, że problem jest bardziej błahy niż jest w rzeczywistości, że przyczyna ich picia leży poza nimi (winni są inni ludzie, sytuacje, zdarzenia, los), że w sprzyjających okolicznościach sytuacja ulegnie poprawie bez konieczności podejmowania jakiejkolwiek aktywności z ich strony.
  3. Boja się,że spotkanie z terapeutą, psychologiem, psychiatrą skończy się ujawnieniem uzależnienia, a to wymusi decyzję o rozstaniu z alkoholem.Alkohol jest dla osób uzależnionych substancją gwaranrującą względnie dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne. Wizja abstynencji budzi przede wszystkim silny niepokój, bowiem rozkręca myślenie o zagrożeniach,a niekorzyściach wynikających z niepicia. Niektóre osoby nie potrafią sobie w ogóle wyobrazić swojego życia bez alkoholu.
  4. Osoby uzależnione wielokrotnie w ciągu wielu lat swojego picia narażały się n krytykę i odrzucenie społeczne Boją sie, że każda rozmowa na temat spożywania przez nie alkoholu (równiez z pracownikami placówki odwykowej) bedzie kolejnym doświadczeniem łajania ,oceniania, pouczania.j
  5. Powszechynie używane słowo’’alkoholik’’ wywołuje negatywne skojarzenia z osoba, która w wyniku całkowicie niekontrolowanego picia straciła wszystko: zdrowie, rodzine,dom, pracę i funkcjonuje na marginesie życia społecznego. Takie doświadczenia degradacji społecznej i psychicznej dotyczy ok. 5% osób uzależnionych,zatem zdecydowana wiekszość alkoholików to osoby,które-chociaż sa uzależnione-żyją w rodzinach, pracują, nie piją w miejscach publicznych i najczęściej nie wymagają systematycznych interwencji medycznych. Spoleczne mity na temat tego, kim jest alkoholik, ułatwiają osobom pijącym dystansowanie się od problemu (nie jestem alkoholikiem, bo ja tak nie piję i nie żyję w raki sposób,jak oni), wzmagają opór przed zobaczeniemi uznaniem własnego uzależnienia.
  6. Uzależnieni boją się życia na trzeźwo, bo wymaga ono wzięcia na siebie odpowiedzialności za swoje postępowanie w czasie picia oraz dokonania zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy. To zadanie bardzostresujące i trudne do wykonania.
  7. Wiele osób ma za sobą nieudane próby rozstania się z alkoholem. Większość wie, że głód alkoholu nie znika w okresie abstynencji, i że trudno sobie z nim poradzić. Brakuje im często wiary w to, że kolejna próba będzie skuteczna.
  8. Odstawienie alkoholu może wyzwolić bardzo dotkliwe dolegliwości psychofizyczne, zwane zespołem abstynencyjnym lub odstawiennym. Uzależnieni niejednokrotnie boją się przerwać picie z powodu lęku przed objawami tego zespołu.
  9. Osoby uzależnione, jak zresztą większość ludzi, nic wiedzą, na czym polega leczenie odwykowe. Słyszą o psychoterapii, ale nie rozumieją jej działania. W doświadczeniach osó, które po terapii wróciły do picia, nien miesykajac w szukają dowodów na nieskuteczność leczenia odwykowego. Temu samemu celowi służy odwoływanie się do metod leczenia stosowanych w odległej przeszłości (np. metod awersyjnych, szoków insulitlowych), które rzeczywiście okazały się malo efekrywne w leczeniu osób uzależnionych i od lat nie są już używane.

Biorąc pod uwagę powyższe powody nie powinno nas dziwić, że osoby uzależnione trafiają do lecznictwa odwykowego częściej na skutek presji otoczenia (wywartej przez rodzinę, pracodawcę, sąd, zagrożenie zdrowia czy życia), niż w wyniku własnej refleksji i wynikającej z niej decyzji.

LECZENIE ODWYKOWE,


czyli co skutecznie pomaga osobom uzaleinionym od alkoholu

Leczenie odwykowe ma już za sobą długą historię, a metody kuracji zostały gruntownie zbadane, aby mieć pewność, co najlepiej pomaga osobom uzależnionym od alkoholu. Okazalo się, że najbardziej skuteczna jest psychoterapia, dzięki której z powodzeniem zmienia na lepsze swoje życie ok. 30-40% leczonych alkoholików. W psychoterapii uzależnienia od alkoholu, realizowanej w większości placówek lecznictwa odwykowego w Polsce chodzi o to, aby pacjent dowiedział się, na czym polega uzależnienie od alkoholu i przyglądając się swoim doświadczeniom z okresu picia:
  • uświadomił sobie, że jest osobą uzależnioną,
  • przeanalizował swoje dotychczasowe próby kontroli picia i zaakceptował fakt, że nie będzie już potrafił spożywać alkoholu w sposób, w jaki pil, zanim się uzależni
  • podjął decyzję o rozstaniu z alkoholem,
  • nauczył się skutecznych sposobów radzenia sobie z glodem alkoholowym i nawrotami choroby,
  • nauczył się bez pomocy alkoholu, leków i innych substancji chemicznych skutecznie radzić sobie ze swoimi emocjami, problemami, życiowymi zadaniami i relacjami z innymi ludimi.

Wszystko to jest możliwe do osiągnięcia,o ile osoba, która zaczyna leczenie, zdecyduje się w nie zaangażować, a nie tylko biernie uczestniczyć w terapii. Zaangaiowanie zaś wymaga nie tylko aktywnego poznawania swojego uzależnienia, ale przede wszystkim podejmowania działań zgodnie z zaleceniami terapeutów i lekarzy. Wymaga cierpliwego, systematycznego uczestnictwa w zajęciach terapeutycznych w okresie co najmniej kilkunastu miesięcy, oczywiście z malejącą częstotliwością w miarę czynionych postępów. Spośród wielu specjalistów pracujących w placówkach odwykowych szczególną rolę mają do odegrania terapeuci uzależnień,którzy:
  • pomagają pacjentom znależć ważne powody, dla których warto rozstać się z alkoholem,
  • pokazują realne możliwości wprowadzenia zmian poprawiających zadowolenie z życia, z siebie,
  • wzmacniają poczucie wartości i sprawstwa pacjentów, traktują ich z szacunkiem, nie oceniają, nie potępiają, nie moralizują,
  • wspierają pacjentów w ich drodze ku trzeźwości, podpowiadają, zachęcają, rozumieją trudności
  • pomagaja zrozumić, czym jest uzależnienie, uczą pomocnych sposobów radzenia sobie z głodem alkoholowym, z emocjami, z problemami bez używania substancji psychoaktywnych.

Teraputa uzależnień jest przewodnikiem pacjenta-pomaga muz znależc drogę ku trzeżwości,najlepsze sposoby,jak ja bezpiecznie przejśc,dodaje otuchy w chwilach zwatpienia.Drogę tę każdy jednak musi przebyć na własnych nogach.
W Polsce leczenie uzależnienia od alkoholu jest bezpłatbne, również dla osób nieubezpieczonych.Terapię uzależnienia mozna podjąc w:
- poradniach odwykowych (leczenie uzależnień) mieszkajac w swoim domu, pracując i uczestnicząc w zajęciach popołudniami 2-3 razy w tygodniu,
- dziennych oddziałach terapii uzależnienia od alkoholu, uczestnicząc przez 6-8 tygodni codziennie (poza sobotą i niedziela) przez kilka godzin dziennie w programie terapeutycznym,
- w oddziałach całodobowych ,mieszkając w nich przez 6-8 tygodni.

Zgłoszenie do poradni nie wymaga skierowania ,zaś do oddziału dziennego u całodobowego mozna sie zgłosić wyłacznie za skierowaniem od lekarza,najlepiej z poradni odwykowej. Przychodzącna rozmowę do palcówki odwykowej trzeba koniecznie byctrzezwym ,warto zatem wczesniej nie pić przez kilka dni alkoholu.Kazda osoba, która zgłosi sie po pomoc , powinna być zbadana przez lekarza. Alkohol to substrancja toksyczna,która powoduje wielke problemów zdrowotnych. Czasami po przerwaniu picia osoba uzależniona czuje się na tyle zle, że wymaga interwencji medycznej a nawet kilkudniowej hospitalizacji w oddziale leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych, zwanej popularnie "detoksami". Psychoterapia uzależnienia jest najbardziej skuteczna,jeśli pacjent spotyka się indywidualnie ze swoim terapeutą i równolegle uczestniczy w spotkaniach grupy terapeutycznej z innymi pacjentami uzależnionymi od alkoholu. Obie te formy oddziaływań są bardzo pomocne, bowiem grupa daje osobie uzależnionej silne oparcie i stwarza możliwość ćwiczenia nowych sposobów radzenia sobie w relacjach z innymi ludźmi, zaś praca z terapeutą pozwala dopasować program leczenia do indywidualnych problemów i potrzeb pacjenta. Nie należy mylić psychoterapii uzależnienia w placówkach lecznictwa odwykowego z działaniami grup samopomocowych Wspólnoty Anonimowych Alkoholików czy klubów abstynenta. Środowiska samopomocowe są bardzo ważnym wzmocnieniem leczenia, jednak samo uczestnictwo w mitingach AA, czy w spotkaniach w klubie abstynenta najczęściej nie wystarczą, aby skutecznie poradzić sobie z uzależnieniem. W zdrowieniu z uzależnienia największy sukces osiągają osoby, które leczenie w programach psychoterapii uzależnienia realizowanych w placówkach odwykowych wspierają jednocześnie aktywnym uczestnictwem w środowiskach samopomocowych.Wspólnoty Anonimowych Alkoholików czy klubów abstybnenta. Środowiska samopomocowe są bardzo ważnym wzomcnieniem leczenia, jednak samo uczestnictwo w mitingach AA, czy w spotknaich w klubie abstynenta najczęściej nie wystarczą, aby skutecznie poradzić sobie z uzależnieniem, W zdrowieniu z uzależnienia największy sukces osiągają osoby, które leczenie w programach psychoterapii uzależnienia realizowanyc w placówkach odwykowych wspierają jednocześnnie aktywnym uczestnictwem w środowiskach samopomocowych.

CO TO JEST DETOKS?


Czyli o odtruciu

Po przerwaniu picia albo po gwałtownymoniżeniu ilości wypijanego alkoholu, mogą wystąpić wyraźne dolegliwości :drżenie mięśnowie, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymoty, biegunki, bezsenność, rozszerzenie źrenic, wysuszenie śluzóek, wzmożona potliwość,zaburzenia snu, niepokój,drażliwość,lęki, czasami padaczka poalkoholowa, omamy wzrokowe lub słuchowe, majaczenie drżenie (delirium tremens). Zdarza się,żę osoby uzależnione łagodzą te dolegliwości wypijając kolejne porcje alkoholu lub zażywając leki nasenne i uspokajające. Óbjawy abstynencyjne po kilku dniach słabną i w końcu zanikają. Ćzasami jednak, zwłaszcza gdy:
  • po odstawieniu alkoholu pojawiaja się napady drkawkowe lub omamy sluchowe lub wzrokowe,
  • objawy abstynencyjne sa bardzo nasilone,
  • osoba uzależniona piła alkohol długim ciągiem,
  • jets niedożywiona, osłabiona, odwodniona,
  • łaczyła spożywanie alkoholu z lekami lunb narkotykami,
  • cierpi na jakieśdodatkowe schorzenia,

Powinna byćkoniecvznie zbadana przez lekarza , który oceni jej stan i może ja skierować do szpitala do oddziału leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych (zwanego ‘’detoksem’’ lub ‘’odtruciem’’). Leczenia tam trwa do 10 dni, a jego celem jest jak najszybsze i najbezpieczniejsze ustąpienie objawów odstawiennych.Wiele alkoholików myli terapię uzależnienia z kilkudniowym pobytem w oddziale lecznnia alkoholowych zespołów abstynencyjnych nazywając jedno i drugie ‘’leczeniem odwykowym’’. Pobyty na detoksach nie lecząuzależnienie, nie nazeży zatem oczekiwać, że ich konsekwencą będzie zaprzestanie picia alkoholu lub znaczące i trwałe zmniejszenie jego ilości. Może się zdażyć, że w czasie kuracji na oddziale detoksykacyjnym terapeuta lub lekarz przekona pacjenta o onieczności podjęcia leczenia w placówce terapeutycznej.
Wyjście z detoksu to bardzo dobry moment, aby zgłosićsię do poradni czy do oddziału odwykowego z programem psychoterapii uzależnienia.

CO POZA PSYCHOTERAPIĄ?


Czyli o farmakoterapii i inncyh metodach leczenia

Każdy uzależniony pragnei zmiany sposobu swojego picia na mniej szkodliwy, bardziej kontrolowany i najlepiej aby zmiana ta była szybka, łatwa i mało angażująca. Od lat media donoszą o nowych , obiecujących lekach,mających radykalnie rozwiązać problem uzależnienia.Niestety,jak dotąd,takich lekó nie wynaleziono. Jakimi lekami dziś leczone jest uzależnienie od alkoholu?
  1. Disufiram, znany pod postacią implantu ("wszywki") jako Esperal, zaś pod postacią zażywanych doustnie tabletek –jako Anticol.Ososba,która zdecydowała sięstosować disulfiram, po napiciu się alkoholu doświadcza wilu nieprzyjemnych i niebezpiecznych dla zdrowi objawów zatrucia aldehychydem octowym, który jest metabolitem alkoholu. Zatrucie to manifestuje się między innymi: zaczerwienieniem twarzy, uczuciem duszności i rozpierania w klatce piersiowej, przyspieszeniem akcji serca, uczuciem niepokoju i lękiem przed umieraniem. Czasami może dojść do zgonu. W zgodnej opinii ekspertów disulfiram nie jest skuteczny nie tylko w leczeniu uzależnienia od alkoholu, ale nawet w wymuszaniu czasowej abstynencji. Obecnie przeważa pogląd, że leczenie disulfiramem jest wręcz szkodliwe, bowiem zniechęca pacjentów do podejmowania psychoterapii uzależnienia i może powodować wiele objawów niepożądanych, jak zaburzenia świadomości, ostre zespoły mózgowe, zespoły depresyjne, psychozy, polineuropatia, zaburzenia potencji oraz zmiany skórne. Ponadto głód alkoholowy jest doznaniem niejednokrotnie silniejszym niż strach przed konsekwencjami zapicia disulfiramu, stąd zdecydowana większość osób uzależnionych nie utrzymuje abstynencji mimo stosowania tego specyfiku, narażając się tym samym na poważne ryzyko szkód zdrowotnych. W sytuacji, kiedy osoba uzależniona nie pije alkoholu w czasie stosowania Anticolu lub Esperalu, jej wzór picia po okresie wymuszonej strachem abstynencji najczęściej nie ulega poprawie. Nierzadko obserwuje się nasilenie picia i objawów uzależnienia.
  2. Naltrekson, akamprozat to nowoczesne leki pomocne w leczeniu uzależnienia jako wsparcie oddziaływań psychologicznych i psychoterapii. Badania dowodzą ich niskiej skuteczności u osób, które nie uczestniczą w programach psychoterapii, co oznacza, że samo przyj- mowanie tych leków przez osoby uzależnione nie przynosi oczekiwanej poprawy. Leki te może zlecić tylko lekarz,najlepiej aby był to psychiatra w placówce leczenia uzależnień. Nie sąone refundowane i są dość drogie.
  3. Inne leki, zlecane wyłącznie przez lekarzy (np.przeciwdepresyjne, antypsychotyczne), nie są bezpośrednio nakierowne naleczenie uzależnienia. Pomagają w usuwaniu, a częściej w łągodzeniu nieprzyjemnych stanów psychicznych i zaburzeń nastroju, współwystępujących z uzależnieniem.
  4. Badania porwierdzają brak skuteczności taki metod leczenia jak: hipnoza, poradnictwo ogólne, techniki szokowe, edukacja, ziołolecznictwo.


JUŻ BYŁEM I NIE POMOGŁO


czyli o nawrocie

Każda osoba próbująca dokonać zmiany (np. rozstać się z alkoholem, paleniem,hazardem czy słodyczami), choćby najlepiej zmotywowana i zaangażowana w działanie, doświadcza czasem zwątpienia, załamania,utraty sensu dalszych starań i nadziei na lepsze jutro. Czasami kończy się to powrotem do starych zachowań, w przypadku osób uzależnion –złamaniem abstnencji. Mówimy wtedy o nawrocie starych wzorów funkcjonowania.Nawrót jest groźny. Osoba, w takim stanie doświadcza załamania wiary w swoje siły i umiejętności poradzenia sobie z tą sytuacją, traci nadzieję na powodzenie,a powrót do picia staje się dowodem na niemożność trzeźwienia, rodzi pocuciewiny, wstydu, rozczarowania sobą. Warto wiedzieć, że aby osiągnąć cel,jakimjesltrwala, stabilna abstynencja osoba uzależniona często musi próbowaćwielokrotnie, bo nie wszystkim udaje się od pierwszego razu na stałe rozstaćz alkoholem. W sytuacji nawroru osoba uzależniona powinna jak najszybciejprzerwać picie i poprosić o pomoc terapeutów w placówce odwykowej i kolegóww grupach samopomocowych. Alkoholicy, którym się powiodło i którzy nie piją już od wielu lat, mają w większości za sobą kilka prób leczenia. Ich siła tkwi nie w tym, że nie doświadczalinawrotów, ale w tym, że nie ustawali w podejmowaniu kolejnych prób ratowania się. Praca z osobami uzależnionymi, które wróciły do picia po odbytym leczeniu odwykowym, jest stałym elementem oferty terapeutycznej. Powrót do leczenia budzi szacunek otoczenia i przybliża osobę uzależnioną do sukcesu.

CZY WARTO SIĘ LECZYĆ


czyli o nadziei

Znaczna część osób uzależnionych nie wierzy, że trzeźwienie jest możliwe.Może przekonają się o tym czytając wypowiedzi osób uzależnionych, którepodjęły decyzję o leczeniu odwykowym i rozstały się z alkoholem. Moja żona, dzieciaki mówiły, że jeslem alkoholikiem i powinienem się leczyć.Strasznie mnie to złościło. Uważałem, że skoro pracuję, zarabiam, jeżdżę samochodemi nie piję byle czego - nie jest ze mną aż cakiem źle, aby iść na odwyk.Czasami jednak zaczynałem się bać: kiedy przerywałem picie czułem się corazgorzej, aż w końcu dostałem padaczki. Wylądowałem na detoksie i tam się dopieronapatrzyłem, co mnie czeka, jak dalej będę tyle pił. Po kilku dniachw szpitalu poczułem się dobrze i uważałem, że teraz poradzę sobie sam. Codzienniejednak przychodził do mnie terapeuta na rozmowę. Radził, abymspróbował podjąć terapię. Raz przyprowadził ze sobą faceta - alkoholika, którynie pił już 5 latl. Jak tamten opowiadał o sobie:jak pił, jak postanowił się leczyć I jak teraz funkcjonuje bez alkoholu, to pomyślalem, że jak on mógł to zrobić,to i ja mogę spróbować.Po odtruciu zgłosiłem się do poradni odwykowe ji podjąłem leczenie. Nie obyło się bez wpadek. W pierwszym roku cztery razyłamałem abstynencję, ale wracałem do leczenia, bo po raz pierwszy od wielulat wiedziałem, że robię coś wartościowego, że myślę trzeźwo, że jestem godnyszacunku. Dziś nie piję już od 3 lat Chodzę na mitingi AA, bo lubię być wśródludzi, którzy mnie rozumieją i potrzebuję tych spotkań, abym nie zapomniał,że jestem alkoholikiem i że wszystko w życiu jest dla mnie, poza alkoholem.Mnie skierował na leczenie sąd rodzinny. Żona zgłosiła mnie do komisji alkoholowejW gminie, a oni próbowali mnie namówić na pójście do poradni. Niechciałem, więc skierowali sprawę do sądu, a sąd zobowiązał mnie do leczenia.Kiedy policja przywiozła mnie na oddział, byłem zdecydowany, by uciec. Porozmowie z terapeutką zostałem, żeby uwolnić się od problemów z sądem, z policją.Byłem rozgoryczony i zły na rodzinę, że wystąpili przeciwko mnie, snułemplany zemsty po wyjściu ze szpitala. Nie miałem zamiaru rozstawać się z alkoholem.Okazało się , że takich jak ja, z polecenie sądu, było w tym czasie kilku na leczeniu.Oni byli dłużej i poczatkowo nie mogłem zrozumieć, dlaczego nie myślą tak samo, jak ja. Oni postanowili spróbować trzeźwieć, robili to, co mówili terapeuci, planowali nie pić po wyjściu. Zacząłem słuchać uważniej tego, co mówią terapeuci i inni pacjenci.I!ch losy, ich problemy były tak zbliżone do moich, że czasami myślałem, że mówią o mnie, że znają moje tajemnice.Teraz już wiem, że uzależnieni w swojej chorobie, sposobie myślenia,m zachowanich sa so siebie podobni. W drugiej połowie leczenia przyjechała moja żona.Wcześniej nie chciałem jej widzieć.Po raz pierwszy rozmawialiśmy spokojnie o naszym życiu, o przyszłości .Powiedziała, że mnie kocha, ale nie chce ze mną być, jeśli dalej będę pił.Opowiadała o tym co przeżywa, jak bardzo czuje się opuszczona, jak potrzebują mnie dzieciaki. To dziwne, bo wcześniej pewnie też mówiła podobne rzeczy , ale ja jej nie słuchałem. A teraz usłyszałem, co mówi i doszło do mnie, że tym sądem próbowała ratować nasze malżeństwo, rodzinę, moje życie. Poczułem wdzięcznośc i zachciało mi się odzyskać moich bliskich wrócić do nich. Od tej chwili moja aklywność na terapii wzrosła. Chciałem jak najwięcej zrozumieć, dowiedzieć się, jak najlepiej przygotować do życia bez alkoholu.Zaufałem tej sytuacji, tym bardziej,że w czasie mojego pobytu w szpitalu zorganizowano zjazd byłych pacjentów. Przyjechały ze dwie setki ludzi: starzy i młodzi, kobiety i mężczyźni: wszyscy zadowoleni ze swojegonowego życia.Takie zjazdy organizowane są raz do roku. Bardzo im zazdrościłem. W tym roku uczestniczyłem już po raz czwarty w takim zjeździe i widziałem miny tych, którzy właśnie byli w trakcie leczenia. Oni zazdrościli nami w nas szukali odpowiedzii na pytanie, czy warto. Jestem dziennikarką i za nic nie zgodziłabym się na odwyk, gdyby mój naczenly nie zmusił mnie do tego pod groźbq wyrzucenia z pracy. Zawaliłam mu kilka ważnych tekstów, do tego miałam długi, rozwód na karku i strasznego doła.Chciałam uciec od świata i oddział odwykowy wydawał mi się azylem do zebrania sil i pomyślenia, jak wybrnąć z moich problemów. Trochę się bałam tego miejsca. Spodziewałam się, że nie będę tam pasować - ja wykształcona,błyskotliwa i znana osoba. Na oddziale początkowo byłam rozczarowana, że na nikim moje nazwisko nie robi żadnego wrażenia. Podświadomie oczekiwałam uznania, specjalnego traktowania. Słuchałam terapeutów, czytałam i coraz bardziej się dziwiłam się, że tak mało wiem o uzależnieniu. Zobaczyłam,że to co się ze mną dzieje, nie jest ani szególnie wyjątkowe, ani przypadkowe.Po raz pierwszy dopuściłam do swojej świadomości myśl, że to nie depresja jest moim głównym problemem, a brak kontroli nad piciem. Zrozumiałam,że to ja pijąc alkohol powoduję moje problemy, również złe nastroje i że ucieczka nie jest jedynym rozwiązaniem w sytuacji, w jakiej się znalazłam. Bardzo dużo rozmawiałam z moją terapeutką i z lekarzem. Zaryzykowałam szczerość i nie doświadczyłam z tego powodu niczego złego. Mówiłam o sobie,odkrywałam się, pokazywałam od najciemniejszej strony. I czularn się z tym coraz lepiej, coraz bezpieczniej. Zostawiłam pozę, jaką prezentowałam światu.Zrozumiałam, że to była obrona przed zranieniem, odrzuceniem. To było półtora roku temu. Nadal mam kontakt z moją terapeutką. Lubię przyjeżdżać

CZY PICIE TO TYLKO PROBLEM ALKOHOLIKA


czyli o rodzinie z problemem alkoholowym

Nadmierne spożywanie alkoholu przez osobę bliską wywiera negatywny wpływ na wszystkich członków rodziny: dorosłych i dzieci - rodzi bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, psychologiczne, społeczne i materialne.Prowadzi do dezorganizacji rodziny, a czasem nawet do jej rozpadu.Członkowie rodziny podejmują nieustanne starania, aby skłonić alkoholika do ograniczenia lub zaprzestania picia. Najczęściej działania te kończą się niepowodzeniem. Zmagania z piciem osoby bliskiej, twające miesiącami,a czasem latami, rodzą poważne konflikty, napięcia psychiczne, cierpienia emocjonalne i rozczarowania.Rodzina musi poradzić sobie nie tylko z konsekwencjami picia osoby bliskiej (problemy finansowe, towarzyskie, zdrowotne, prawne), ale równieżz faktem, że w miarę narastania problemu alkoholowego, uzależnieni zaniedbują swoje domowe i zawodowe obowiązki, nie wywiązują się z obietnic i zadań, a ich zaangażowanie w życie rodziny słabnie. Aby lepiej poradzić sobie z tą trudną sytuacją bliscy alkoholika mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy psychologicznej świadczonej w placówkach terapii uzależnień, których zadaniem jest nie tylko leczenie osób uzależnionych,ale również wspieranie osób cierpiących z powodu picia swoich bliskich. Lista placówek lecznictwa odwykowego w Polsce znajduje się na stronie internetowej Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (www.parpa.pl).


PARPA MEDIA
WYDAWNICTWO EDUKACYJNE


Copyright 2010 Centrum Konsultacyjne Uzależnień. All rights reserved. Designed & developed by ADVART